Warsaw 24h - rok później | MaciejMargas.pl
1
post-template-default,single,single-post,postid-1,single-format-video,woocommerce-no-js,,select-theme-ver-3.7.1,wpb-js-composer js-comp-ver-5.7,vc_responsive

Warsaw 24h – rok później

To był rok!

 

Samemu ciężko mi w to uwierzyć, ale dwa dni temu minął rok! DOPIERO rok od premiery Warsaw 24h – filmu, który jak mi się wtedy wydawało będzie podsumowywał moją pracę i kończył pewien etap, a okazał się być początkiem wszystkiego. Wiele razy zdradzałem kulisy jego powstawania, a teraz przyszedł czas na podsumowanie tego co mnie spotkało w tym czasie.

 

Doskonale pamiętam emocje związane z premierą (króciutką przecież!) kinową. Ciekawość połączona z wielką ekscytacją i jeszcze większymi obawami czy efekt 2-letniej pracy nad tym projektem spodoba się widzom. Przed rozpoczęciem pokazu spotkałem wielu ludzi, których nie znałem choć oni znali mnie, oraz znajomych, których nigdy bym się nie spodziewał spotkać. Warsaw 24h był pierwszym filmem puszczanym w ramach DKF. Przypominając sobie teraz te chwile mam wrażenie, że pokaz trwał kilka sekund. Po zakończeniu zapadła cisza, która wywołała u mnie ogromny stres – czy naprawdę jest aż tak źle? Chwilę później rozległy się gromkie brawa. Nie wiem, czy to ze zmęczenia, czy nerwów, ale następne dwa filmy (notabene bardzo dobre – “Pałac” Tomasza Wolskiego oraz “Dzisiaj w Warszawie, jutro gdzieś na świecie” Grzegorza Brzozowskiego) trochę przespałem 🙂

 

 

Próbny pokaz Warsaw 24h na tydzień przed premierą

 

 

Po projekcjach odbyła się dyskusja (w końcu do DKF) o Warszawie i jej przestrzeni, w trakcie której chyba po raz pierwszy w życiu trzymałem w rękach mikrofon, a w dodatku słuchało mnie kilkadziesiąt osób – ale to był stres! Po odpowiedzeniu na wszystkie pytania i odebraniu osobistych gratulacji od uczestników spotkania wróciłem do domu i film został opublikowany w internecie.

 

To co nastąpiło po premierze działo się tak szybko, że nawet mi ciężko jest odtworzyć kolejność wydarzeń. Początkowo wydawało mi się, że kilkaset wyświetleń i gratulacje od nieznajomych (również z zagranicy) to już coś, ale popularność jaką film osiągnął w internecie przerosła moje najśmielsze oczekiwania.

Telefony rozdzwoniły się od samego rana, a maile spływały lawinowo. Warsaw 24h było wszędzie – TVP Polonia, Radio Dla Ciebie, TVP Warszawa (telewizyjna premiera!), Dzień Dobry TVNOnet.pl (polecam lekturę komentarzy :)), TVN Warszawa, Bryla.pl, Wyborcza.pl,  i w wielu innych mediach, których już sobie teraz nie przypomnę. Film cieszył się wielką popularnością nie tylko tuż po premierze, ale przez cały rok – a po kilku miesiącach ukazał się duży materiał o mnie na pierwszej stronie Gazety.pl.

 

 

Jeden z moich ulubionych komentarzy Onecie, z pozdrowieniami dla hejterów :)

Jeden z moich ulubionych komentarzy Onecie, z pozdrowieniami dla hejterów 🙂

 

 

 

Warsaw 24h można było oglądać nie tylko w kinie i internecie, ale także przez cały sezon pokazów w Multimedialnym Parku Fontann, gdzie w każdy weekend na wodnej kurtynie oglądało go kilka tysięcy osób. Ogromny zaszczyt i wzruszenie to emocje, które towarzyszyły mi 4. czerwca, podczas specjalnego pokazu z okazji 25. lecia Wolności. Do Warszawy zjechały się delegacje z całego świata, na czele z Barackiem Obamą, Prezydentem USA. Muzyka, aktorzy i akrobaci opowiadający o najnowszej, trudnej historii Polski oraz Warsaw 24h w finale tego niesamowitego pokazu. Tłumy uczestników na Podzamczu, a przede wszystkim z trybun honorowych film oklaskiwali Prezydent Rzeczpospolitej Bronisław Komorowski, Pierwsza Dama, Prezydent m.st. Warszawy, premierzy. Ale to nie wszystko! Warsaw 24h był wyświetlany za granicą – podczas Polskiej Jesieni Filmowej w Belgradzie, oraz 1. sierpnia na Federation Square w australijskim Melbourne.

 

 

Warsaw 24h w Melbourne!

Warsaw 24h w Melbourne!

 

 

Co działo się jeszcze? Ujęcia z filmu zostały wykorzystane w spocie Prezydenckim zapraszającym na marsz “Razem dla Niepodległej”, na Gali Jubileuszowej Radia Dla Ciebie, a niedługo będzie można oglądać jego fragmenty na wielkim ekranie w lobby Warsaw Financial Center. Nagrywałem spot oparty na ujęciach timelapse dla Demokracji Bezpośredniej (znajduje się w dziale portfolio), mój film był wyświetlany na imprezie Warsaw Days na Stadionie Legii oraz na tamtejszych telebimach w przerwie meczu, poprowadziłem spotkanie autorskie, otrzymałem wstępną propozycję wykonania timelapse’a o Łodzi, zaproszenie do wysłania swojej bazy zdjęć do jednej z największych polskich agencji fotograficznych oraz do tego abym został autorem zdjęć do filmu dokumentalnego. Moje zdjęcia ilustrowany materiał o technice timelapse w LOGO, niedługo zajmę się fotografowaniem poklatkowym jednego z najpopularniejszych obiektów w Warszawie, zaproszono mnie również do współpracy przy tworzeniu materiałów dla serwisu MetroWarszawa.pl. Moje ujęcia pojawiły się bez zgody w jednej z największych stacji telewizyjnych w Polsce, użyli ich zwolennicy KNP do ich fanowskiego spotu, odmówiłem jednego występu w telewizji. Mało brakowało, a moje ujęcia znalazłyby się w kręconym w Warszawie filmie Kick. Otrzymałem wsparcie sprzętowe od Alpine Laboratories, dzięki którym moje filmy mają możliwość być jeszcze bardziej złożone.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pewną osobę zainspirowałem nawet do wykonania filmu “Sanok 24h” !!!

 

Tego było tak dużo, że na pewno o czymś zapomniałem 🙂

 

Ten film otworzył przede mną możliwości, o których nawet bym nie marzył. Jest to najbardziej popularny timelapse nie tylko w skali warszawskiej, ale i całej Polski – na samym Youtube obejrzało go ponad 360 tysięcy osób! Dzięki temu otrzymałem wiele propozycji oraz zaproszeń do współpracy, a tak naprawdę cały czas je otrzymuję. Mam dużo pomysłów i planuję kolejne filmy. W ciągu tego roku zdążyłem także skompletować nowy sprzęt, przeprowadzić się i zaręczyć. Rok po premierze filmu otwieram swoją nową stronę internetową wraz z blogiem (zapraszam was do śledzenia, będzie ciekawie), a w przeciągu kilku dni za pośrednictwem tej strony będziecie mogli kupić moje wydruki (!!!) 🙂

 

Całkiem sporo jak na jeden rok.

 

MM

 

 

[/vc_row]