Droga Mleczna na polskim niebie

Droga Mleczna na polskim niebie

[:pl]


Założenie było proste – jedziemy na północ, w miejsce oddalone od miejskich świateł, obserować zorzę polarną. Niestety okazało się, że w porównaniu z poprzednim dniem aktywność słońca była dużo mniejsza i na zorzę nie mamy co liczyć, jednak nie zniechęcając się zaczęliśmy fotografować samotne wiatraki i gwiazdy na nieboskłonie. Jakież było moje zdziwienie kiedy nagle, po obróceniu się w kierunku południowym, podglądając wykonane zdjęcia dostrzegłem na nich nieregularny, przypominający obłok kształt wyrastający nad horyzontem i zachodzący jeszcze gdzieś nad naszymi głowami – tak, to była Droga Mleczna! Uczucie i przeżycie było nie do opisania, dlatego też zapraszam Was do obejrzenia zdjęć – może one wszystko wyjaśnią 🙂


Droga Mleczna


Droga Mleczna


Droga Mleczna


Droga Mleczna


Na zdjęciu powyżej – autor strony oraz Blogusz.pl. Pozdrawiamy! Dziękuję również organizatorom wycieczki, czyli Michałowi Szewczykowi, Maćkowi Ramosowi oraz Ciekiemu Biginsowi. To świetna rzecz poznać ludzi podobnie zakręconych na punkcie gwiazd i nocnego nieba.


Spotkanie sam na sam z naszą galaktyką, jaką jest Droga Mleczna, było moim marzeniem od dawna. Mimo setek obejrzanych zdjęć trochę mnie zaskoczyła – inaczej odbiera się ją kiedy patrzy się gołym okiem, inaczej po naświetleniu przez aparat, a jeszcze inaczej po obróbce komputerowej.
Wciąż jednak jest to fascynujące i metafizyczne przeżycie, którego nigdy nie zapomnę.



[:en]


Założenie było proste – jedziemy na północ, w miejsce oddalone od miejskich świateł, obserować zorzę polarną. Niestety okazało się, że w porównaniu z poprzednim dniem aktywność słońca była dużo mniejsza i na zorzę nie mamy co liczyć, jednak nie zniechęcając się zaczęliśmy fotografować samotne wiatraki i gwiazdy na nieboskłonie. Jakież było moje zdziwienie kiedy nagle, po obróceniu się w kierunku południowym, podglądając wykonane zdjęcia dostrzegłem na nich nieregularny, przypominający obłok kształt wyrastający nad horyzontem i zachodzący jeszcze gdzieś nad naszymi głowami – tak, to była Droga Mleczna! Uczucie i przeżycie było nie do opisania, dlatego też zapraszam Was do obejrzenia zdjęć – może one wszystko wyjaśnią 🙂


Droga Mleczna


Droga Mleczna


Droga Mleczna


Droga Mleczna


Na zdjęciu powyżej – autor strony oraz Blogusz.pl. Pozdrawiamy! Dziękuję również organizatorom wycieczki, czyli Michałowi Szewczykowi, Maćkowi Ramosowi oraz Ciekiemu Biginsowi. To świetna rzecz poznać ludzi podobnie zakręconych na punkcie gwiazd i nocnego nieba.


Spotkanie sam na sam z naszą galaktyką, jaką jest Droga Mleczna, było moim marzeniem od dawna. Mimo setek obejrzanych zdjęć trochę mnie zaskoczyła – inaczej odbiera się ją kiedy patrzy się gołym okiem, inaczej po naświetleniu przez aparat, a jeszcze inaczej po obróbce komputerowej.
Wciąż jednak jest to fascynujące i metafizyczne przeżycie, którego nigdy nie zapomnę.


[:]